Zmiana behawioralna

Według różnych badań, przed upływem 6 miesięcy od wykupienia członkostwa, około połowa naszych klientów zaprzestaje praktyki treningowej. Aż 80% z nich nie doczeka drugiej rocznicy w naszym klubie, a kolejne 10% odejdzie w ciągu następnych 12 miesięcy. Jak łatwo policzyć, przy odrobinie szczęścia udaje nam się zatrzymać 10% klientów na dłużej niż 3 lata.

Często zastanawiam się, ile osób z tych 10% to ludzie, którym pomogli pracownicy klubu fitness i dzięki ich wysiłkom, pozostali oni przy treningach na tak długi czas, a ile, to osoby, które same znalazły siłę i wykształciły w sobie nawyk treningowy.

Pracownicy siłowni i instruktorzy to osoby odpowiedzialne za opiekę nad klientami podczas ich treningu.

 

Oni również, dzięki umiejętnościom zdobytym podczas szkoleń przygotowujących ich do wykonywania swojego zawodu, powinni nauczyć klienta nie tylko poprawnej techniki wykonywania zadanych ćwiczeń, ale przede wszystkim wykształcić w nich wzorce zachowań, dzięki którym trening fizyczny stanie się dla nich czynnością rutynową, porównywalną do codziennych zabiegów higienicznych.

Niestety według MobileFit, "Problem polega na tym, że nie ma żadnych badań ani danych, które wspierają przekonanie, że stworzenie diety i programu treningowego - bez względu na to, jak starannie jest opracowany  i sprawi, że klient długoterminowo będzie go przestrzegał i zmieni swoje dotychczasowe nawyki żywieniowo/ruchowe. W rzeczywistości dostępne dane nie wykazują żadnych zmian w długoterminowym przestrzeganiu ćwiczeń wynikających z tradycyjnych metod coachingowych." Ja nie mówię, że nie ma potrzeby opracowywania programów treningowych czy diet, zdecydowanie jest na to czas i miejsce, ale ćwiczenia i dieta same w sobie nie pomogą populacji szukającej zdrowszego stylu życia w trwałym utrzymaniu zdrowej zmiany, co udowadniają statystyki retencyjne.

Jeśli model pracy z klientem tłuczony od wielu lat w klubach fitness i siłowniach nie przynosi zadowalających efektów, dlaczego większość klubów a co za tym idzie instruktorów i trenerów, nadal tkwi w przekonaniu, że jest to jedyna słuszna metoda pracy? Co gorsza, często słyszę, że wina słabych, długoterminowych efektów, leży po "tej drugiej stronie (czyt. klient), bo nasi trenerzy to wysoce wyedukowani specjaliści, którym nie można zarzucić braku kompetencji."

Trenerzy personalni i instruktorzy w swojej pasji i dążeniu do pomocy klientom, skłaniają się ku rozpisywaniu planów treningowych i udzielaniu porad żywieniowych, ponieważ jest to naturalną tendencją, wyuczoną przez nich samych oraz jednostki szkoleniowe, u których nabyli kwalifikacje. Wielu z nich posiadając dyplomy potwierdzające wiedzę na temat ćwiczeń fizycznych i / lub certyfikaty dietetyczne, myśli, że ich edukacja jest kompletna. Tymczasem już 12 lat temu Dr. Melvin Hillsdon i Pani Paula Hunt w książce pt. "Changing Eating and Exercise Behaviour: A Handbook for Professionals" napisali: "Dziedzina wellness i treningów fizycznych zmienia swój status quo z zalecania ćwiczeń i diet, na naukę systematycznej zmiany behawioralnej".

Tak jak nie istnieje żadne badanie potwierdzające skuteczność tradycyjnej pracy trenerów (rozpisywanie programów treningowych i planów żywieniowych) na długoterminowy mariaż klienta, ze zdrowym stylem życia, tak MobileFIT doszukał się 380 prac potwierdzających skuteczność na tym polu, metod modyfikacji behawioralnej.

Dr. Paul Bedford w książce napisanej wspólnie z Panem Stephenem J. Tharrettem: "Why people join, leave, and stay with health/fitness clubs: The ultimate handbook of member retention", opisał badanie, które przeprowadził na 1000 członków klubów działających w UK. Podzielił ich na dwie równe grupy (po 500 uczestników każda). W grupie kontrolnej zastosował tradycyjną sesję wprowadzającą nowego klubowicza w świat klubu, w drugiej grupie natomiast wprowadził program onboardingowy zawierający techniki modyfikacji behawioralnej.

Po 6 miesiącach od rozpoczęcia eksperymentu przy treningu pozostawało 60% osób z grupy kontrolnej, z grupy onboardowanej wykruszyło się zaledwie 13% osób, a aż 87% nadal czynnie uczęszczało do siłowni! Statystyki te jeszcze lepiej wyglądały po 12 miesiącach: 38% osób z grupy kontrolnej vs 70% z grupy onboardowanej utrzymujące reżim treningowy.

Władze David Lloyd Leisure, zaintrygowane tak spektakularnymi wynikami tego badania, postanowiły wypróbować te metody w swoich klubach. Do wybranych placówek wprowadzono "The David lloyd Health and Fitness Experience", był to program wprowadzający nowych klientów oparty o techniki modyfikacji behawioralnej według wskazówek Dr. Bedforda. Po 12 miesiącach od jego wprowadzenia aż 76% osób onboardowanych wciąż pozostawało w klubach, podczas gdy klienci niewprowadzeni cechowali się gorszym wynikiem i to o prawie 30%. W skali 18 miesięcy rozwarstwienie powiększyło się: 62% onbordowanych, wciąż pozostawało aktywnymi członkami klubu vs 32% niewprowadzonych.

Skoro wyniki badań, eksperymenty praktyczne czy wypowiedzi autorytetów niepodważalnie stwierdzają wysoką skuteczność dobrze skonstruowanych programów onboardingowych oraz samych w sobie technik modyfikacji behawioralnej, dlaczego tak mało klubów, instruktorów czy trenerów je stosuje? Podstawowym problemem jest tutaj brak odpowiedniej edukacji w tym kierunku.

 

Krystian Kempa

Współpracują z nami